Gdyby ktoś zapytał się, co warto zobaczyć w Barcelonie,
zapewne jedną z pierwszych odpowiedzi byłaby La Rambla. Bardzo znany deptak.
Czyli zacznę od banału, ale jakże urokliwego! W sezonie turystycznym zawsze
mnóstwo tam ludzi. To miejsce ma w sobie niesamowity klimat. Spędziłam tam
wiele wieczorów, znajduje się tam mnóstwo klimatycznych knajp, sklepów. W
takich restauracjach, jak Los Caracoles, czy Can Culleteres, można zjeść pyszne
śródziemnomorskie dania. Te miejsca mają w sobie tak niezwykły klimat, że
czasami nie chciało się z nich wychodzić.
A czasami po prostu można usiąść na ławce i się zachwycać!
Fakt, w okresie wakacyjnym przebywanie tam bywa męczące, za
to w miesiącach, kiedy turystów jest znacznie mniej, jeszcze bardziej polubiłam
to miejsce. Inną zaletą tego miejsca są cudowni mimowie, czy tancerze, którzy
nadają dodatkowy klimat temu miejscu.
A już tak bardziej przyziemnie, po jakimś czasie doceniłam to miejsce
jeszcze za jedną bardzo ważną rzecz, a mianowicie stacje metra tuż przy
deptaku. Dzięki czemu szybko mogłam dostać się do domu, nocną porą ;)
Następnym miejscem na wolne wieczory był Port Vell,
tam się oddycha! I spędza się miło czas z przyjaciółmi.
A na końcu portu znajduje się Maremagnum, czyli...
centrum handlowe. Tak, tak, miejsce, w którym też często bywałam ( z czego nie
do końca jestem dumna). Bardzo duży
wybór sklepów, niezbyt zdrowych miejsc, jeśli chodzi o jedzenie, a także widok
z tego miejsca. Niesamowite, że nawet myjąc ręce w toalecie patrzysz na
niezwykłe widoki, i nie możesz oderwać wzroku. Ot, takie uroki Barcelony;) A
jest tego znacznie więcej... Ale o tym później :)